
Dla Kamili tworzenie świec zaczęło się od potrzeby wyrażenia tego, co działo się w środku. Zapach stał się dla niej językiem, którym mogła opowiadać o sobie, swoich emocjach i ważnych relacjach. Od 2019 roku rozwijała tę ścieżkę krok po kroku, aż z czasem powstał Pamiętnik Zapachowy – autorski koncept zbudowany z historii, wspomnień i nastrojów zamkniętych w płomykach. W listopadzie 2025 roku Kamila postanowiła zostawić etat i dać tej drodze pełnoprawne miejsce w swoim życiu.
Kamila uczyła się metodą prób i błędów, w czasie, gdy wokół świec roślinnych nie było jeszcze kursów ani gotowych odpowiedzi. Wszystko sprawdzała na własnej skórze: obserwowała, testowała, poprawiała. Później przyszła też bardziej formalna wiedza o bezpieczeństwie i legislacji, ale rdzeń jej pracy pozostał ten sam – uważność, ciekawość i zaufanie do procesu. Inspirują ją motyle, ludzie i zmiana, bo to ona najczęściej otwiera nowe drzwi. Dla Kamili tworzenie świec stało się sposobem na odpuszczanie perfekcjonizmu i lepsze poznawanie samej siebie.
Dziś rozwija ManuStalowa – miejsce, które jest domem Pamiętnika Zapachowego, sklepem z rękodziełem i przestrzenią warsztatową. Nazwa nie jest przypadkowa: „Manu” odsyła do pracy rąk, a „Stalowa” do ulicy, przy której mieści się pracownia. To ceglana suterena w ponad stuletniej kamienicy i zarazem jej pierwsza oficjalna pracownia. Gdy Kamila przejęła ten lokal, stał pusty od dwóch lat i wymagał dużego nakładu pracy. Dzięki jej zaangażowaniu i wsparciu przyjaciół zaczął stopniowo odzyskiwać ciepło, charakter i nowe życie.
Na warsztatach Kamili ważne są nie tylko świece, ale też to, co dzieje się po drodze. Jest przestrzeń na eksperymentowanie z zapachami, bycie tu i teraz i spokojne wejście w proces twórczy. Pomaga jej w tym doświadczenie w prowadzeniu szkoleń, otwartość na ludzi, cierpliwość i umiejętność tłumaczenia w prosty sposób. Zależy jej, żeby każda osoba czuła się bezpiecznie i swobodnie, bez potrzeby udowadniania czegokolwiek. Dla Kamili tworzenie jest formą kontaktu ze sobą, a warsztaty mają przypominać, że kreatywność nie znika – czasem tylko potrzebuje dobrego miejsca, żeby znowu dojść do głosu.
