Paulina długo robiła niewiele warsztatów – nie dlatego, że brakowało chętnych, tylko dlatego, że największym obciążeniem była organizacja przed: ogłaszanie, tłumaczenie zasad, porządkowanie zapisów i odpowiadanie na wiadomości.„Odpisywanie na wszystko jest dla mnie największym koszmarem prowadzenia działalności.”
Do FEBLIKA przyszła po strukturę, która zdejmie z niej ten chaos. Dziś nie jest pierwszym kontaktem dla większości uczestników – zapisy, płatności, informacje i zmiany terminów „dzieją się w tle”, a ona może skupić się na prowadzeniu.
Drugą dużą zmianą była wiarygodność w oczach osób, które przychodzą pierwszy raz – oferta wygląda spójnie i profesjonalnie, a proces zapisu jest jasny i bezpieczny.
„To wygląda dużo bardziej solidnie. Czujesz, że to nie jest rozmowa z jedną osobą, tylko z organizacją.”
Ważny efekt przyniosła też regularność (u Pauliny to rytm raz w miesiącu) i powracające osoby w grupie – dzięki temu znika stres startu i „rozkręcania” wszystkiego od zera, a nowe osoby szybciej czują się swobodnie.
„Cały ten ciężar administracyjny spada… to jest zadbanie o swoją przestrzeń mentalną, ale też o swój czas.”
Sedno współpracy: Struktura zamiast wiadomości: mniej pytań, mniej chaosu, więcej czasu.