O warsztatach
NOWE TERMINY POJAWIĄ SIĘ W PAŹDZIERNIKU
Chcesz nauczyć się najstarszej szlachetnej techniki zdobienia ceramiki angobami? A przy okazji zrobić i pomalować swoje naczynia podczas jednych warsztatów?
Dokładam wszelkich starań, by każdy czuł się w pracowni jak najswobodniej. Glina mi w tym pomaga. Jest materią, która uwalniania napięcia, przywraca spokój, daje radość tworzenia, jednych wprowadza w stan medytacji, innych – euforii. Na warsztatach ulepisz swoje naczynia i od razu je pomalujesz.
Angoby i glina to para idealna – wzajemnie się lubią i z przyjemnością łączą – na dodatek tuż po ulepieniu, jeszcze przed wypałem, właśnie na surowo. A to dlatego, że angoby są barwnikiem na bazie gliny i to połączenie jest absolutnie naturalne. Pracuje się nimi bardzo swobodnie – dają ładne efekty kryjące, można nimi malować obrazki, jak farbami i robić rozmaite eksperymenty. Szczególnie podoba się tym, którzy chcą swoje prace zdobić ręcznymi ornamentami.
To warsztaty dla tych, którzy pragną otaczać się pięknymi, unikatowymi przedmiotami własnego autorstwa. Mogą przyjść zarówno całkiem początkujący, jak i już doświadczeni.
Co będziesz robić?
Podczas warsztatów dostaniesz porządną dawkę wiedzy o właściwościach i metodach pracy z gliną i o najstarszej technice jej zdobienia.
Warsztaty są jednodniową przygodą, podczas której zrobisz wszystko – ulepisz i ozdobisz przynajmniej dwa naczynia, a ja poprowadzę cię przez ten proces, dając dokładne wskazówki.
Najpierw nauczysz się podstawowych i najbardziej skutecznych metod lepienia naczyń – wałkowania, wykrajania, łączenia, wygładzania, sprawdzisz, jak glina reaguje na dotyk, jaka jest plastyczna i krucha jednocześnie.
Następnie zrobisz minimum dwa naczynia, które pomalujesz wybraną metodą. Angoby to wspaniały barwnik – możesz nimi swobodnie malować przy użyciu pędzli, palców, używać szablonów, chlapać, skrobać, sypać lub tapować. Każda z tych metod daje wspaniałe możliwości i efekty. Po warsztacie i pierwszym wypale naczynia trafią w moje ręce. Ja pokryje je bezbarwnym szkliwem i po raz drugi wypalę – dzięki temu naczynia staną się użytkowe.
Wszystkie prace wypalam dwukrotnie – najpierw surową glinę na bisquit w temperaturze ok. 900°C, a potem poszkliwione – w temperaturze ok. 1050°C (szkliwa na tę temperaturę mają szeroką paletę barw i są w pełni użytkowe).
Swoje prace możesz odebrać dwa tygodnie po zakończeniu warsztatów. Przechowujemy je dla Ciebie miesiąc i w tym czasie prosimy o zaplanowanie odbioru.