
U Małgoś wszystko zaczęło się od żywic i od uważnego wsłuchiwania się w zapach. Spotkanie z olibanum i japońską drogą kadzidła okazało się dla niej czymś więcej niż fascynacją materiałem — otworzyło sposób myślenia, w którym barwa, pamięć, sztuka i woń przenikają się ze sobą. Dziś tworzy Lue Lu Lab, małą alchemiczną pracownię perfumiarską, w której zajmuje się archeologią zapachu, recepturami starożytnymi, naturalnym perfumiarstwem i praktyką kōdō, czyli „słuchania kadzidła”.
Jej droga prowadzi przez sztuki piękne, aromaterapię i lata własnego riserczu. Ukończyła liczne kursy i warsztaty perfumiarskie, m.in. z Dorą Goldsmith, w Smell Lab w Berlinie, Alchemies of Scent w Pradze, u Inez Herbiness, w Parfume w Santa Fe, a obecnie rozwija się także w ceremonii Mon-Koh u Eriyo Watanabe. Jako artystka i kuratorka łączy świat zapachów z outsider art, miłością do obiektów przeszłości, wabi-sabi, kintsugi i alchemicznych manuskryptów. W swojej pracy stawia na relacje — z ludźmi, z tym, co więcej niż ludzkie, i z samą materią świata.
Lue Lu powstało z potrzeby badania, tworzenia i budowania własnego archiwum zapachów świata. Sama nazwa oznacza miłość — i dobrze oddaje charakter tego miejsca, bo pracownia jest zarazem laboratorium, galerią outsider art i przestrzenią skupienia. Od sześciu lat rozwija się jako projekt, a od dwóch ma też swoją fizyczną siedzibę: miejsce z witryną, oknem i czasem na uważne spotkanie ze sztuką i zmysłami. Małgoś pracuje wyłącznie na naturalnych komponentach perfumiarskich, wyciągach CO2, absolutach, izolatach i esencjach aromatycznych, a ich etyczne pochodzenie pozostaje dla niej jednym z podstawowych wyborów.
Podczas warsztatów korzysta z tego, co sama uważa za najcenniejszą lekcję perfumiarstwa: z ceremonii Chanoyu i Mon-kō, które uczą powolności, skupienia i delikatnego otwierania zmysłów. Prowadzi spotkania indywidualne i grupowe, nie odbierając uczestnikom sprawczości, ale pomagając im odnaleźć odwagę w kreacji. Uczy wnikliwości w spotkaniu z zapachem, a zarazem prostego zaufania do własnych odczuć. W Lue Lu Lab zapach staje się nie tylko kompozycją, ale też sposobem bycia bliżej sztuki, materii i samego siebie.



